Muffinki marchewkowe z orzechami laskowymi


Przepisy / niedziela, Kwiecień 15th, 2018

Mam słabość do deserów z marchewką w roli głównej – zdecydowanie! Ale w sumie marchewkowe zawsze zdrowsze niż te przeładowane niezdrową mąką 😉 Próbuję więc od czasu do czasu coś zmodyfikować, żeby wyszły nowe słodkości. Tym razem poza marchewką w moich muffinkach znalazły się jeszcze orzechy laskowe, które bardzo zdrowe. Mają przede wszystkim dużo witaminy E i witamin z grupy B, znajdziecie tam też potas, wapń i fosfor. Pamiętajcie jednak, że jak każde orzechy i te są bardzo kaloryczne, więc nie można z nimi przesadzać 😉 Do muffinków dodałam oczywiście zdrowy cukier, czyli jak zwykle ksylitol, a także skórkę pomarańczy, co zdecydowanie wpłynęło pozytywnie na ich smak. Całość jest oczywiście bezglutenowa, nie ma tam też mleka czy innego nabiału (są jaja). Łapcie więc przepis na muffinki marchewkowe z orzechami laskowymi ?

Składniki

  • 90 g mąki jaglanej
  • 90 g mąki kukurydzianej
  • 2/3 szklanki mielonych orzechów laskowych
  • 3 średnie marchewki
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki cynamonu w proszku
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bezglutenowy)
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 70 g ksylitolu
  • 110 ml oleju słonecznikowego (może być też inny)
  • dwie łyżki skórki pomarańczowej (kupcie taką suszoną bez dodatków, szczególnie bez cukru)
  • kropelka olejku waniliowego
  • garść suszonej żurawiny (bez cukru) – opcjonalnie

Przygotowanie

  1. Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopni.
  2. Do jednej miski wsypujemy mąki, proszek do pieczenia, ksylitol, orzechy i sodę. Jeśli robimy z żurawiną – także żurawinę.
  3. Ścieramy marchewkę na grubych oczkach i dodajemy do suchych składników.
  4. W drugiej misce umieszczamy olej oraz jajka. Miksujemy.
  5. Do suchych składników wlewamy mokre i mieszamy.
  6. Masę wkładamy do papilotek, a następnie do piekarnika na ok. 20-30 min.

Mniam, gotowe! Nie zjedzcie za dużo jak ja ostatnio 😉 😉 ??

Ps. Tutaj macie przepis na bardzo podobne muffinki jeśli wolicie coś mniej kalorycznego, czyli bez orzechów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *